
Kocham Warszawę. Wiem, że podobno albo się ją lubi, albo nienawidzi więc ja zdecydowanie zaliczam się do tej pierwszej grupy. Wracam regularnie i z każdej podróży mam taką samą frajdę. I jeśli kiedyś zdecyduję się porzucić Trójmiasto, to tylko dla Warszawy właśnie.
No ale jedno to atrakcje miasta, o których może innym razem, a drugie to, że skoro jestem tam tylko turystą, to jeszcze gdzieś muszę spać. I dziś właśnie adres, pod którym miałam przyjemność nocować przy okazji ostatniego pobytu.









