
Podobno duża część biznesów powstaje z powodu nie zaspokojenia potrzeb własnych. Wiecie, szukacie jakiegoś produktu, usługi i nie możecie znaleźć. A jak już znajdujecie coś co wydaje się być tym czymś właśnie, to jednak nie do końca coś gra. Niby jest ok., ale macie poczucie, że to jednak mogłoby wyglądać czy działać lepiej. I tak człowiek myśli, myśli i w końcu wpada na to, że w sumie dlaczego sam miałby nie stworzyć tego, czego właśnie szuka. Tego idealnego. Tak rodzi się pomysł na przyszły biznes.
No więc bardzo podobnie wyglądało to u mnie. Ba, nawet w sumie cały czas wygląda bo mam w zanadrzu jeszcze kilka pomysłów. Ale wszystko po kolei. Co zaś poszło na pierwszy ogień? www.misju.pl