Ostatnio wzięłam udział w ciekawej dyskusji na Instagramie. Olka Kaźmierczak odniosła się w pod jednym ze swoich zdjęć do tekstu p.Natalii Hatalskiej "Instagram: really fake world". Sam tekst, choć się z nim nie zgadzam, bardzo wam polecam chociażby ze względu na osobę autorki, którą bardzo sobie cenię za jej wiedzę na temat trendów. Tym bardziej zaskoczyła mnie wspomniana analiza bo przywykłam do zupełnie innej jakości materiałów, mniej powierzchownych przede wszystkim.
A postawiono w nim tezę jakoby Instagram był jedną, wielką bańką kolorowego, szczęśliwego życia. Życia, w którym występują tylko szczęśliwe momenty, gdzie wszyscy są uśmiechnięci, na wiecznych wakacjach, a ich życie to jedno wielkie pasmo sukcesów. Dobra, stop.