Poprzednio były zakupy, dziś zużycia. Wszystko prędzej czy później schodzi, do jednych produktów będę wracać, z innymi zwyczajnie już się nie spotkamy. A niestety tych drugich trochę dziś będzie. Chyba robię się coraz wybredna, nie mam problemu z wydaniem pieniędzy na zakupy kosmetyków, ale oczekuję, że faktycznie będę widziała efekt ich działania i miała przyjemność z użytkowania. Ale przechodząc do rzeczy.