
Nieskromnie powiem, że uważam się za mistrza pakowania w bagaż podręczny. Nie mam żadnego problemu aby ruszyć w podróż z małym plecakiem. A już podróże w porze letniej, to w ogóle pikuś. Nie potrzeba specjalnie żadnych okryć wierzchnich, buty nie zajmują dużo miejsca, a większość ubrań można cieniutko złożyć. Nie mam też potrzeby rozbudowanej pielęgnacji w podróży więc moja kosmetyczka jest równie ograniczonych rozmiarów.
Lubię to, bo nie muszę w podróży skupiać się na bagażu, prowadzić walizki, po prostu narzucam plecak i w drogę. Oczywiście nie bez znaczenia jest aspekt finansowy jeżeli podróż jest podróżą ekonomiczną, a rozbudowany bagaż w liniach lotniczych po prostu kosztuje.
Co zabieram i jak sobie pakowanie organizuję. Zapraszam.





