W szkole uczono nas czytania, pisania i mnóstwa innych przedmiotów, ale nikt nie uczył nas zarządzania gospodarstwem domowym. Wynieśliśmy wzorce z domów rodzinnych, część podpatrzyliśmy u innych i tak każdy z nas prowadzi ten swój mały biznes czyli własne gospodarstwo domowe. A to nic innego jak mała firma właśnie. Firma, w której należy zarządzać finansami, dostawami, grafikiem, prowadzić księgowość, naprawiać usterki i dziesiątki innych czynności, które wykonujemy by cały ten mechanizm funkcjonował maksymalnie sprawnie i abyśmy my sami dobrze się w nim czuli.
Tym samym rozpoczynam na blogu nowy cykl związany z zarządzaniem gospodarstwem domowym właśnie. Mam nadzieję, że wyniesiecie z niego coś dla siebie, a przy okazji i ja będę miała okazję poznać Wasze pomysły na organizację wielu codziennych czynności. Dziś na przysłowiowy pierwszy ogień idzie o ironio woda.